niedziela, 13 maja 2012

Prolog

     Zacznę od tego, że to nie będzie kolejne love story, w którym ona się w nim zakochuje, ale boi się mu o tym powiedzieć i potem po pijaku trafiają razem do łóżka, następnego dnia rozstają się, a potem okazuje się, że ona jest w ciąży i wraca, aby go szukać i potem być razem długo i szczęśliwie. Takie historie są banalne i od początku wiadomo, że wszystko się ułoży. To co chcę wam opisać to historia mojego życia. Poczynając od dnia kiedy oni pojawili się w moim życiu, a kończąc na tym, jak go opuścili. Biorę łyk gorącej kawy, wykonuję kilka rozgrzewających ruchów palcami i zabieram się za pisanie tej niewiarygodnie dziwnej historii.
Stwierdzam, że nie potrafię pisać prologów. Jako dowód macie to coś. Kurde! Co to w ogóle jest?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz